Hex Mask UI Icons Arrow Down Arrow Left Arrow Right Arrow Up Brackets Calendar Checkmark Chevron Down Chevron Left Chevron Right Chevron Up Clock Close Connect Copy crown download Ellipsis External URL Favorite (off) Favorite (on) Fullscreen Help Home Info Live Minus Mobile Menu Mobile Overflow Paginate Dot (filled) Paginate Dot (empty) Pin Placeholder Icon Play Video Circle Play Video Plus Search Team No-Team-Logo_Fallback_003 Ticket Trophy User Input Video Video Play Icon World X Game Mode Icons Hero Icons Map Icons Platform Icons Exclusive on Battle.net Social Icons Mobile Discord Facebook Instagram Reddit Twitch Twitter VK Youtube Weibo WeChat Workshop Icons WorkshopControl WorkshopShare WorkshopInfinite

Magia kina: kulisy oprawy audiowizualnej filmów Overwatch

Magia kina: kulisy oprawy audiowizualnej filmów Overwatch

Wprowadzenie do świata Overwatch rozpoczęło się w 2014 roku od uderzeń bębna. Gdy na ekranie pojawił się obraz lodowatego rosyjskiego frontu, pełnego uzbrojonych żołnierzy i przypominających pajęczaki omników, dało się usłyszeć crescendo rogów i zniekształcone dźwięki skrzypiec. Towarzyszący im bezcielesny głos wypowiedział jedno jedyne słowo: konflikt.

Ujrzeliśmy spustoszenie. Globalną destrukcję, za którą odpowiadały złowrogie, niepowstrzymane roboty. A potem świat balansujący na krawędzi anarchii.

Po chwili jednak muzyka przeszła w falę triumfalnych trąb i na horyzoncie pojawiła się nowa nadzieja. To wtedy po raz pierwszy zobaczyliśmy żołnierzy, naukowców, awanturników i odmieńców tworzących szeregi międzynarodowej grupy specjalnej, którą znamy dziś jako Overwatch.

Pierwszy krótki film animowany (jak i kolejne) był ucieleśnieniem pasji, która napędzała twórców efektów wizualnych i warstwy dźwiękowej. Ich praca nad filmami Overwatch została teraz udokumentowana dwoma albumami – książkowym i muzycznym. The Cinematic Art of Overwatch: Volume 2, a także ścieżka dźwiękowa Overwatch: Animated Shorts są świadectwem ciężkiej pracy i talentu zespołów odpowiadających za krótkie filmy ze świata Overwatch. Porozmawialiśmy z kilkoma z członków tych ekip o tajnikach pracy nad oprawą audiowizualną.

Wizja oprawy graficznej

Świeżo opublikowany album Cinematic Art of Overwatch: Volume 2 to kronika wspólnego wysiłku włożonego w stopniowy rozwój warstwy wizualnej wielu filmów. Zobaczycie tam cały proces: od szkiców konceptualnych i scenorysów, aż do ostatecznych, bogatych renderów animacji w śmiałym stylu, który stał się wizytówką świata Overwatch.

Dla dyrektora kreatywnego Jeffa Chamberlaina i reżysera sekwencji filmowych Jasona Hilla każde filmowe przedsięwzięcie było napędzane przez emocje, które udało im się uchwycić w animacji, a także wzbudzić w publiczności z całego świata. „Gdy pracujemy nad filmami, współpracujemy z naszymi artystami konceptualnymi, badając możliwości w zakresie projektów postaci i wyglądu otoczenia” – mówi Hill. „Sposoby na wywołanie emocjonalnej reakcji u odbiorcy przez użycie koloru albo kadru są niezliczone i nie zależy to jedynie od tego, co robi postać. To, że pracujemy z wyjątkowo uzdolnionymi artystami, którzy wpadają na świetne pomysły, też robi swoje”.

Nawiązanie więzi emocjonalnej z widzami przy jednoczesnym opowiadaniu wciągającej historii w bardzo ograniczonym czasie wymaga wyczucia. To umiejętność, którą artyści wizualni doskonalą przez całe lata. Klipy Overwatch trwają zaledwie kilka minut, co oznacza, że – jak wspomina Hill – ekipa nie może sobie pozwolić na snucie długich opowieści. „To ważne, by dzieło miało duszę. Najczęściej oznacza to koncentrację na bohaterach i ich relacjach z innymi, a także z otaczającym ich światem. Staramy się odkryć, jakie potrzeby ma każda z postaci i to wokół tego budujemy naszą historię”.

Według Chamberlaina zespołowi zależy głównie na opowiadaniu emocjonalnie angażujących historii, w których charaktery i tło fabularne stworzonych przez nas postaci nadają bieg wydarzeniom. Opowieści, które zapadną w pamięć odbiorcom. Tworzenie tego typu filmów zaczyna się od opracowania podstaw fabuły, co Chamberlain nazywa „najbardziej brutalną, ale i satysfakcjonującą częścią całego procesu”. Gdy ekipa wie już, co będzie sercem opowieści, artyści rozpoczynają pracę nad elementami, które mają szczególnie oddziaływać na emocje oraz nad fabularnymi wątkami postaci, bez których żaden film nie może się obejść. „Animacja, oświetlenie, układ, praca kamery, dźwięk i efekty... Wszystko to wpływa na wrażenia publiczności podczas seansu” – stwierdza. „Bywają momenty, gdy coś sprawdzamy, a potem potrzebujemy kilku sekund, by wrócić do świata rzeczywistego i dyskusji nad pracą. W takich chwilach wiemy, że jesteśmy na dobrej drodze”.

Jak zauważają Chamberlain i Hill, podczas tworzenia filmów bardzo istotna jest współpraca z kompozytorami z zespołu dźwiękowego Overwatch, by dodatkowo podkreślić różne aspekty opowiadanej historii. Wywoływanie właściwej reakcji emocjonalnej wymaga skrupulatnego podejścia do detali, na przykład ruchu kamery, dubbingu oraz melodii, które łączą wszystko w całość. „Nie da się przecenić roli muzyki w tworzeniu sekwencji filmowych. Ta dziedzina sztuki doskonale radzi sobie z wyrażaniem stanów emocjonalnych” – wspomina Chamberlain. „Spędzamy mnóstwo czasu na szlifowaniu ścieżki dźwiękowej z naszymi utalentowanymi – i cierpliwymi – kompozytorami, a wszystko po to, by mieć pewność, że wywołamy emocjonalną reakcję, o jaką nam chodzi”.

Dwóch z wspomnianych kompozytorów – reżyser Derek Duke i kompozytor Adam Burgess – użyczyło swojego talentu przy tworzeniu albumu ze ścieżką dźwiękową z filmów, który towarzyszy wydaniu nowego zbioru ilustracji. Obaj usiedli z nami, by powiedzieć to i owo o tym, w jaki sposób rodzą się niezwykłe utwory do filmów Overwatch.

Dać wybrzmieć emocjom

Nowa ścieżka dźwiękowa Overwatch: Animated Shorts jest kompilacją wyjątkowych utworów ze wszystkich filmów Overwatch, od „Reaktywacji” do „Starych znajomych”. To zbiór pełen pasji i miłości do świata przyszłości z Overwatch, przygotowany przez ekipę muzyków, który skomponowali, nagrali i tchnęli życie w każdą nutę 11 utworów z filmów opowiadających o świecie gry oraz jej bohaterach.

„Uwielbiamy gry i rozgrywkowy aspekt opowiadanych przez nas historii” – zdradza Derek Duke, odpowiadający za reżyserowanie muzyki z filmów. „Zajmujemy się tym do momentu, gdy poczujemy, że osiągnęliśmy cel. Czasami prace nad tymi ścieżkami dźwiękowymi mogą zająć od roku do 18 miesięcy, a niekiedy nawet dwa lata, zależnie od tego, czy zaczynamy od uczuć i obserwacji, czy jesteśmy już na etapie miksowania i kombinujemy, w jaki sposób wycisnąć ze słuchaczy ostatnią kroplę emocji i łzy. Robimy wszystko, by muzyka spełniała swoje zadanie”.

Dla ekipy dźwiękowej komponowanie utworu jest jak opowiadanie złożonej historii przy pomocy nut zapisanych na pięciolinii. Utalentowany zespół muzyków aranżujących ścieżkę dźwiękową do filmu stara się dopełnić obraz świata i postaci, współpracując z artystami i animatorami, którzy je ożywili. W efekcie historia opowiadana na ekranie zyskuje dodatkową głębię i moc przekazu. „Muzyka ma niezrównaną moc oddziaływania na emocje, ale chodzi o to, by trafiała w te emocje, o które nam chodzi” – mówi kompozytor Adam Burgess.

Wykorzystywanie muzyki do uwypuklania emocji w scenie filmowej i kierowanie uczuciami odbiorców potrafi być ogromnym wyzwaniem dla ekipy – zwłaszcza dlatego, że (jak uważa Duke) nigdy nie ma jednego dobrego rozwiązania.

„Nie jest tak, że myślisz sobie: «O, przesunę crossfader, ściszę albo podgłośnię dźwięk i załatwione»” – mówi. „Już w pierwszym naszym filmie jest przecież taki moment, kiedy chłopiec i Smuga rozmawiają w muzeum o tym, że świat potrzebuje bohaterów... Staraliśmy się wprowadzić coś nowego, więc rozpoczęliśmy klip dość cichym i subtelnym syntezatorem. Stwierdziliśmy, że na końcu moglibyśmy powtórzyć te same dźwięki. Ale niezależnie od tego, ile razy próbowaliśmy, to w ogóle nie działało i nie wywoływało właściwych emocji. Stąd decyzja o zmianie i fortepian. Od razu uzyskaliśmy efekt, o jaki nam chodziło, ponieważ fortepian jest bardziej ludzki i towarzyszy nam w kulturze od dawien dawna. Zapewnił nam taki ładunek emocjonalny, którego poszukiwaliśmy”.

Uzyskanie tego ładunku to proces wymagający skrupulatnego dostrajania wszystkich elementów krok po kroku i ciągłych powtórek. Twórcze dyskusje między kompozytorami, producentami i reżyserami z zespołu twórców Overwatch są kluczowe dla uzyskania czystych emocji, z których znane są ich utwory. „Na najlepszą reakcję ze strony publiczności można liczyć, kiedy każdy z elementów układanki jest dokładnie na swoim miejscu – mówi Burgess – i właśnie dlatego tyle to trwa. Niekończące się poprawki pozwalają nam w efekcie sterować uwagą słuchaczy. Muzyka jest ściśle powiązana z fabułą: to dzięki temu ma taką moc”.

Album z muzyką z sekwencji filmowych to zwieńczenie wieloletnich wysiłków i świadectwo kunsztu ludzi niestrudzenie pracujących nad tym, by ich muzyka odpowiednio oddziaływała na słuchaczy. A dla Duke’a, Burgessa i pozostałych kompozytorów i inżynierów dźwięku to żyjący byt, będący niezwykle istotną częścią ich życia.

„Muzyka to coś więcej niż praca” – podkreśla Duke. „Dla nas jest przede wszystkim czymś prawdziwym i pełni bardzo ważną rolę w naszej codzienności. Żyjemy nią każdego dnia. Jest częścią nas”.


Zanurzcie się w muzyce ze wszystkich filmów Overwatch i odkryjcie, w jaki sposób stworzyliśmy krótkie filmy animowane dzięki nowej ścieżce dźwiękowej Overwatch: Animated Shorts i albumowi The Cinematic Art of Overwatch: Volume 2. Sprawdźcie playlistę na YouTubie, gdzie posłuchacie próbek i zajrzyjcie na playoverwatch.com/music, gdzie będziecie mogli przesłuchać ścieżki dźwiękowej, gdy zostanie udostępniona w waszym regionie.

0 Komentarze